Wykonawca musi być w centrum
Kiedy zaczynaliśmy projektować SCCOT, przyświecała nam jedna myśl, że wykonawca musi być w centrum. To on bierze na siebie odpowiedzialność za finalny efekt, to on kalkuluje ryzyko i to on decyduje, co ostatecznie trafi na inwestycję. W naszym zespole wierzymy, że rola nowoczesnego e-commerce B2B musi się zmienić – i to, co obserwujemy w ostatnich miesiącach, tylko nas w tym utwierdza.
Kluczowy moment to Oferta, a nie koszyk zakupowy
Z naszej perspektywy sprawa jest jasna bo jeśli marka próbuje walczyć o klienta dopiero w momencie, gdy ten wchodzi do sklepu (fizycznego czy internetowego), to często jest już za późno. Prawdziwa walka o lojalność i wybór produktu odbywa się znacznie wcześniej – na etapie tworzenia oferty.
Jeśli wykonawca umieści konkretną markę w swojej kalkulacji, poświęci czas na badanie potrzeb klienta i wygra ofertę, to rzadko decyduje się na podmianę produktów w ostatniej chwili. Integracja marki z narzędziem pracy wykonawcy to nieuchronna zmiana, którą widać już nie pod lupą, a w twardych danych. Wykonawca nie chce tracić czasu na logowanie się do pięciu różnych witryn – chce mieć rzetelne dane „pod ręką”, tam gdzie powstaje wycena.
Co mówią liczby? (Ostatnie 90 dni)
Ostatni kwartał pokazał nam, że SCCOT staje się żywym ekosystemem, w którym dane marek realnie pracują na sukces wykonawców:
- 92 000 razy skorzystano z naszej bazy cenników usług i produktów.
- 23 000 razy konkretny element z bazy został wybrany do kalkulacji.
- Ponad 1300 unikalnych użytkowników aktywnie budowało swoje oferty w oparciu o nasze zasoby.
Te liczby to dla nas sygnał, że darmowy dostęp do bazy cennikowej oraz produktów dla wykonawców był strzałem w dziesiątkę. Pozwala on na szybkie, bezbłędne ofertowanie bez konieczności przekopywania archiwów w poszukiwaniu nieaktualnych cen czy parametrów.

Innowacja przez współpracę
Dziś SCCOT to prawdopodobnie jedyna taka propozycja na polskim rynku. Połączyliśmy profesjonalne narzędzie do kalkulacji z otwartą bazą marek, usuwając barierę kosztową dla użytkownika końcowego.
Dla nas, jako twórców, największą satysfakcją jest widzieć, jak ten model zbliża do siebie obie strony. Wykonawca dostaje sprawne, a marka zyskuje pewność, że jest obecna tam, gdzie zapadają najważniejsze decyzje – w głowie i w arkuszu wykonawcy, na długo przed wizytą w sklepie.
Co dalej?
Analiza ostatnich 90 dni utwierdza nas w przekonaniu, że kierunek „zintegrowanego e-commerce” to jedyna droga. Rynek B2B przestaje być zbiorem osobnych witryn, a staje się spójnym procesem. Cieszymy się, że możemy być częścią tej zmiany i dziękujemy każdemu z 1300 użytkowników, który codziennie buduje z nami tę nową jakość.


